piątek, 8 listopada 2019

Paletki cieni do powiek MIYO Five Points Palette

Chciałabym przedstawić Wam markę MIYO i ich cienie do powiek z serii Five Points Palette, ale podejrzewam, że wiecie już trochę na temat tej firmy - ponieważ zdecydowanie jest "hot" marką roku 2019. Jeśli chcecie zobaczyć bliżej te cudne paletki, to zapraszam Was do dalszej części posta!














Marka MIYO jest mi znana już od dawna - na początku widywałam ją tyko na Instagramie i zaczęłam interesować się nią, kiedy kilka moich "idolek" wśród wizażystek zostało ich ambasadorkami.

Na początek kupiłam dwie paletki... A później szybko dokupiłam kolejne 4 ;)


OPAKOWANIE :

Wąskie, plastikowe, zamykane na "klik". W środku każdej palety znajduje się 5 cieni, które pasują do siebie kolorystycznie i jesteśmy w stanie stworzyć nimi kompletny makijaż oczu.

Nie wiem czy tylko ja jestem tego zdania, ale uważam, że kosmetyki powinny być (w miarę możliwości) pakowane z papierowe, sztywne opakowania, a nie w plastik... Dlaczego? Ano dlatego, że plastik bardzo szybko się rysuje - nawet jeśli paleta nie jest używana jakoś szalenie często - i wygląda to po prostu nieestetycznie. 

Paletki z serii Five Points Palette niestety stworzone są z plastiku.





Palety, które posiadam, to :
- "Dessert Storm"
- "Life Is Beach"
- "Guess Who"
- "Holy Grail"
- "Unicorn"
- "Carnival"

Starałam się dobrać palety w taki sposób, żeby mieć jak największą ilość kolorów, które się nie powtarzają. Niestety nie jest to takie proste, bo zauważyłam, że bardzo często zdarzają się kolory takie same lub bardzo zbliżone do kolorów z innych palet, a tego bardzo nie lubię...

Gdyby nie to, z pewnością miałabym wszystkie palety z serii Five Points Palette, ale postanowiłam sobie jakiś czas temu, że kupuję tylko NOWE kolory - takie, których jeszcze nie posiadam. Wszystkie, które powtarzają mi się przynajmniej 2 razy - nie zostaną już przeze mnie zakupione, dopóki ich nie wykończę (a wiemy, że to trudne...).

Nie do końca rozumiem zamysł producenta - po co powtarzać te same lub prawie identyczne kolory w wielu paletach (zwłaszcza jeśli mowa o paletach jednej marki), skoro jest tyle różnych pięknych kolorów - które z pewnością cieszyłyby się dużym zainteresowaniem... ? Kiedy widzę kolejny dubel, od razu skreślam produkt z listy.









KONSYSTENCJA I KRYCIE :

Konsystencja cieni jest dość sucha i przyznam, że zdarzają się mniej i bardziej napigmentowane kolory, jednak nie jest to duży problem. Zazwyczaj i tak używam korektora lub bazy pod cienie, więc wszystko ładnie się lepi i trzyma bez żadnego uszczerbku na skórze.

Zauważyłam dużą różnicę między kolorami matowymi, a połyskującymi. Matowe cienie - jak wyżej wspomniałam - są suche i lekko pylące, a połyskujące cienie są miękkie, kremowe - wręcz mokre.

Konsystencja cieni połyskujących o wiele bardziej przypadła mi do gustu i bardzo lubię używać ich w makijażu oczu. Nawet nie potrzeba pod nie bazy czy kleju pod brokat, bo i tak mają piękne krycie.

Matowe lekko pylą, ale tylko w przypadku ciemnych kolorów - ciemne mają mniej zbitą konsystencję. Radzę sobie z nimi w taki sposób, że nabieram małą ilość produktu, a przed dotknięciem pędzlem skóry, lekko strzepuję z niego zbyt dużą ilość cieni.


DOSTĘPNOŚĆ I CENA :

Cena jednej paletki, to koszt od 16 zł  do 21 zł - co według mnie jest śmieszną ceną za tak fajne cienie.

Palety można zakupić na oficjalnej stronie MIYO Makeup oraz w drogerii internetowej Ezebra.pl i z tego co wiem, to ich szafy są dostępne również w marketach Auchan, a w niektórych centrach handlowych mają nawet swoje własne wyspy (ale po tą informację polecam udać się na ich stronę - tam dowiecie się na 100%).

Na stronie marki znajdziecie aż 23 różne wersje kolorystyczne palety. Co ciekawe - każda z nich ma swoją własną, interesującą nazwę, która nawiązuje do kolorystyki palety - a ja lubię takie "smaczki" :)









 PODSUMOWANIE:

PLUSY:
- niska cena
- ciekawe nazwy palet
- duży wybór palet
- dobra jakość cieni

MINUSY:
- plastikowe, szybko niszczące się opakowania
- słaba dostępność
- powtarzalność kolorów w paletach


Jestem pewna, że jeśli MIYO wypuści na rynek kolejne palety z serii Five Points Palette i będą to ciekawe kolory, to kupię kolejne palety z tej serii. Jestem bardzo zadowolona z wysokiej jakości za tak niską cenę i polecam Wam te cienie z całego serducha. 

Zwłaszcza jeśli zaczynacie swoją przygodę z makijażem i chcecie mieć dużo różnych kolorów fajnej jakości, ale nie chcecie na nie wydać milionów :)


Dajcie znać czy znacie tą markę i czy posiadacie jakieś ich produkty. Jestem ciekawa czy również przypadły Wam do gustu! 

Do następnego posta!

1 komentarz: