czwartek, 21 listopada 2019

Paleta DOUGLAS Deluxe Eyes&Cheeks powder palette

Zapraszam Was na post z paletą cieni od Douglas, którą posiadam już jakiś czas w swoim kufrze. Paleta zawiera 32 cienie do powiek oraz 5 produktów do konturowania. Znajdziemy w niej zarówno cienie matowe, perłowe jak i foliowe. Chcecie wiedzieć za co lubię ją bardzo, a za co już trochę mniej?














Paleta DOUGLAS Deluxe Eyes&Cheeks powder palette, to wielka paleta, w której znajdziemy 32 cienie do powiek oraz 5 produktów do konturowania, które i tak można używam jako produkty do makijażu oczu :)

Prezentuje się na prawdę pięknie, wygląda na prawdę ładnie, a to wszystko dzięki temu, że opakowanie jest w cudownym, metalicznym odcieniu Rose Gold - czyli od jakiegoś czasu w moim ulubionym kolorze.

Kiedy pierwszy raz ją ujrzałam, zaczęłam skakać ze szczęścia i od razu wysmarowałam sobie całe ręce (bo na tyle kolorów nie wystarczą już tylko dłonie) cieniami i nie mogłam się nacieszyć jak śliczne są. 


Później zaczęłam jej używać i wyrobiłam sobie na jej temat pewne zdanie...



OPAKOWANIE :

Opakowanie, to standardowa paleta wykonana z twardej tektury. Z zewnątrz jest ofoliowana i błyszcząca prawie jak tafla lustra, w środku matowa, w teksturze jak papier.

Gdyby nie to, że środek jest właśnie matowy i ma jasny kolor (beżowy), to z pewnością powiedziałabym, że polubiłam to opakowanie.

... Jednak tak nie jest. O ile utrzymanie czystości palety na zewnątrz jest bardzo proste, bo wymaga jedynie kilku ruchów ściereczką... Kłopot zaczyna się w środku. Mam wrażenie, że cienie są osadzone zbyt wysoko względem całej powierzchni palety i zazwyczaj przy czyszczeniu powierzchni między cieniami... Ściereczka wpada do cienia i brudzi wszystko to, co przed chwilą wyczyściłam.

Doszłam już do tego stopnia desperacji, że czasem myję tą paletę patyczkami higienicznymi.

Przez matową powierzchnię palety wewnątrz, niektóre z mocniejszych kolorów "wpijają" się w tworzywo, z którego jest wykonana i po prostu nie da się tego do końca wyczyścić. Nie ukrywam, że jest to dla mnie ciężka sprawa, bo lubię czystość i porządek w kosmetykach.





W palecie znajdują się 32 cienie do powiek, które dzielą się na : 10 kolorów matowych, 6 kolorów foliowych, 16 kolorów perłowych / połyskujących + 1 bronzer, 2 róże i 2 rozświetlacze.


Kolorystyka palety utrzymana jest w typowo "ślubnych" kolorach - tzn. kremy, brązy, róże, brzoskwinie i burgundy. Są to chyba najbardziej "bezpieczne" i popularne kolory jakie możemy sobie wymarzyć - swoją drogą, to zdecydowanie też moje kolory! :)



KONSYSTENCJA I KRYCIE:


Cienie foliowe:

Największym zachwytem po pierwszym otworzeniu tej palety były cienie foliowe. Sześć różnych kolorów o metalicznym połysku, które tworzą pięknie kryjącą taflę na skórze - tak sądziłam.

Niestety te 6 kolorów najbardziej mnie zawiodło z całej palety. Wyglądają na prawdę pięknie, mają wręcz kremową konsystencję, ale niestety pierwszym minusem jest to, że nie da się na nie nałożyć eyelinera, ponieważ ten "ślizga się" na ich powierzchni i nie chce na niej zostawać. 

Do tego ciężko nabrać je na pędzel i przełożyć na powieki... Ponieważ o ile łatwo nabrać je na palec i rozetrzeć na dłoni, to ciężko przenieść z lekkością na oczy (żeby nie wgnieść gałek do oczodołów ;D), zwłaszcza bez lepkiej bazy pod spodem. Mam też wrażenie, że te foliowe cienie nigdy tak do końca nie zastygają, a ciągle są ruchome na powiekach.


Cienie matowe i pozostałe połyskujące:

Cienie matowe i pozostałe cienie połyskujące / perłowe, były dla mnie na prawdę miłym zaskoczeniem. Dużo razy słyszałam opinię, że kosmetyki robione pod drogerię nie są zbyt dobrej jakości i nie warto ich kupować... Jednak w przypadku tej palety, cienie matowe i połyskujące (oprócz foliowych) sprawują się na prawdę fajnie! 

Ich pigmentacja nie jest najlepsza na świecie, ponieważ posiadam inne, nieco lepsze palety, ale jak za taką cenę i ilość cieni - na prawdę nie ma się czego czepiać. Łatwo nabrać je na pędzel i fajnie się ze sobą łączą. Nie są zbyt suche, więc ładnie wtłaczają się w skórę, a do tego nie osypują się jakoś nadmiernie. 

Cienie połyskujące fajnie nakłada się nawet bez bazy pod cienie czy innego, lepkiego podłoża - za to duży plus.

Jeśli pracujecie z bazą pod cienie, to z pewnością będziecie z nich na prawdę zadowoleni, bo dzięki niej można uzyskać porządne krycie, a kolory w tej palecie są na prawdę cudowne! 


Rozświetlacze, róż i bronzer:

Ogólnie wiem, że zamysł palety był taki, że jest do oczu i do konturowania... Ale według mnie kolory bronzera i różu są kompletnie nietrafione (za jasne i mdłe), a rozświetlacze mają zbyt kryjącą konsystencję żeby odgrywać rolę rozświetlaczy. 

Mimo wszystko traktuję je po prostu jako dodatkowe 5 cieni do powiek i też jest w porządku :)



CIENIE FOLIOWE :




CIENIE POŁYSKUJĄCE :






CIENIE MATOWE :





ROZŚWIETLACZE, RÓŻ I BRONZER :




DOSTĘPNOŚĆ I CENA :

Niestety wersja tej palety jest aktualnie niedostępna na stronie Douglas, jednak zauważyłam, ze mają tam podobną paletę, która łudząco przypomina moją - jednak posiada nazwy cieni wewnątrz i nieco inne kolory.

Cena palety : 150 zł (w przeliczeniu na pojedyncze cienie, to tylko 4 zł za sztukę).



Komu mogłabym polecić tą paletę? 

Na pewno komuś, kto szuka dużej ilości kolorów za niewielką cenę. Z pewnością taka paleta przyda się również komuś, kto lub delikatne, naturalne kolory i nie potrzebuje szaleństwa ani żadnych "dzikich" odcieni. 

Polecam również tą paletę dla początkujących wizażystek, które chcą ćwiczyć - może niekoniecznie za duże pieniądze, ale żeby mieć wybór i możliwości. W tej palecie znajdziecie wiele różnych wykończeń cienie, różne konsystencje, więc czego do nauki chcieć więcej... ? :)


_________________________

PODSUMOWANIE :

PLUSY:
- duża ilość kolorów
- przepiękny design
- pasujące do siebie zestawienie kolorystyczne 
- różne wykończenia cieni
- dobra jakość cieni matowych i połyskujących
- niewielka cena w stosunku do ilości cieni w palecie

MINUSY:
- ciężka praca z cieniami foliowymi
- wnętrze palety ciężkie do utrzymania czystości
- produkty do konturowania nietrafione kolorystyką i kryciem
- dostępność


Jeśli tylko zauważycie, że w sklepie Douglas znowu będzie dostępna ta paleta, a akurat będziecie na kupnie cieni - to wrzucajcie do koszyka :)


Do następnego posta! 


5 komentarzy:

  1. Bardzo ładne cienie :) Kolorystyką pasują mi do jesieni lub makijażu nude :) Jednak mimo to, jakoś nie kuszą mnie by je kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nigdy mnie nie kusiły te Douglasowe wynalazki, choć paleta prezentuje się ładnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat dostałam ją w prezencie i w sumie jest spoko ;)

      Usuń
  3. Kupiłam raz paletę bo spodobał mi się wygląd, ale drugi raz się już nie zdecyduje.

    OdpowiedzUsuń