środa, 20 września 2017

Kaszmirowe pomadki HEAN Luxury Cashmere Lipstick

Przedstawiam Wam kaszmirowe pomadki Hean Luxury Cashmere Lipstick, które bardzo polubiłam od pierwszego użycia. Nie obciążają ust i nie nadają efektu spięcia czy suchości. Są bardzo dobrze napigmentowane i wystarczy jedna warstwa do pełnego krycia! Chyba wystarczająco Was zachęciłam? 














Bardzo lubię pomadki (żeby nie skłamać, mam ich ponad 70) w każdej postaci. Często używam ich na klientkach, zwłaszcza jeśli do czynienia mam z osobą, która ma pomarszczone lub bardzo suche usta lub po prostu nie lub efektu suchości i spięcia. 

Mam bardzo dużo pomadek z różnych firm - Makeup Revolution, Hean, NYX, Artdeco, Sensique, Essence, Wet'n'Wild, Catrice i inne... Ale od jakiegoś czasu łapię siebie na tym, że sięgam tylko po pomadki Luxury od Hean - przeczytajcie post, a dowiecie się dlaczego. 




Pomadki Hean Luxury Cashmere Lisptick, to kolekcja 12 różnych kolorów - od odcieni nude, przez delikatne brzoskwinie, róże, aż do czerwieni i burgundów. 


Posiadam całą kolekcję kolorów, czyli:
- 701 Creme Brulee
- 702 Smoke Nude
- 703 Nude Rose
- 704 Posh Girl
- 705 Caramel
- 706 Fall In Love
- 707 Desire
- 708 Rubby Red
- 709 My Favorite
- 710 Burgundy
- 711 Sweet Plum
- 712 Angel


Kolory 701, 702, 703, 704, 705, 712 to typowe nudziaki o zabarwieniu brzoskwiniowym, różowym lub lekko fioletowym. Kolory 706, 707, 708, 709, 710, 711, to wyraziste kolory w odcieniach czerwieni, różu i fioletu, dzięki którym dodamy "pazura" naszym makijażom. 






Opakowanie jest eleganckie i solidne. Co prawda nie przepadam za matowymi opakowaniami, ponieważ ciężko je domyć po dotknięciu ręką ubrudzoną z np. podkładu, ale... To opakowanie jest wyjątkowe! 

W podstawie pomadki umieszczony jest magnes, który przyciąga nakrętkę - dzięki temu pomadka nie otwiera się sama przy byle dotknięciu - bardzo fajna sprawa! 



Na spodzie każdej pomadki umieszczona jest naklejka z kolorem oraz nazwą produktu.






Pomadki można wysunąć z opakowania bez trudu, a po wsunięciu jej z powrotem nie wysuwają się samoczynnie, dlatego niemożliwym jest rozgniecenie jej na nakrętce opakowania (co chyba zdarzyło się każdemu chociaż raz).


Konsystencja pomadek jest bardzo kremowa, ale nie jest zbyt miękka - jest prosta w użyciu do tego stopnia, że można nią malować idealny, ostry kontur bez konturówki (oczywiście to taki przykład, nie polecam malowania ust szminką bez konturówki, ponieważ: a. szminka jest wtedy mniej trwała; b. może się rozmazywać poza kontur ust).



Produkt łatwo nabrać na pędzel i wystarczy jedna warstwa żeby idealnie pokryć usta kolorem.






Kolory pomadek są po nałożeniu na usta dokładnie takie, jak przedstawiono je na wzorniku przyklejonym do opakowania. 
Pomadki nie są matowe - ich wykończenie jest gładkie, lekko połyskujące. 


Pomadki po nałożeniu na usta nie są klejące i nie zastygają. Dają uczucie miękkości i nawilżenia, nie obciążają ust. Nie podkreślają suchych i odstających skórek. 


Kolor ładnie się trzyma, nie rozwarstwia i schodzi równomiernie. Schodzi dopiero po jedzeniu i piciu, a wtedy konieczne są niestety poprawki, ale taki urok kremowych pomadek :)






Na stronie marki możemy przeczytać, że pomadki w składzie zawierają odżywcze masło morelowe i witaminę E. Nie jestem w stanie napisać, czy taki skład pomadek ma jakiś wpływ na usta podczas codziennego noszenia pomadek, ponieważ po prostu ich nie używam na co dzień.
(tak, kocham pomadki, ale nie na sobie, a jak już, to tylko do zdjęć).


Wydaje mi się jednak, że za każdym razem po nałożeniu pomadek Luxury na czyjeś usta, od razu sprawiają one wrażenie gładszych i miękkich jak poduszeczka :) 





Niżej możecie zobaczyć jak pomadki prezentują się na moich klientkach:







Cena jednej pomadki w sklepie Hean wynosi 18.99 zł, czyli tyle co nic :) Jeśli będziecie mieli kiedyś okazję kupić te pomadki, to na prawdę Wam je polecam! 


___________________________


PODSUMOWANIE:

PLUSY:
- duży wybór kolorów
- bardzo dobra pigmenacja
- kremowa, niezbyt rzadka konsystencja
- wystarczy jedna warstwa żeby pokryć usta bez prześwitów
- konsystencja pozwala na malowanie precyzyjnych kształtów
- łatwo nabrać pomadkę na pędzel
- eleganckie opakowanie
- magnes w opakowaniu, zabezpieczający pomadkę przez otwarciem
- pomadki same się nie wysuwają z opakowania
- nie kleją się 
- nie rozwarstwiają 
- nie wysuszają ust
- nie podkreślają suchych skórek
- usta po nałożeniu pomadki wyglądają na miękkie i gładkie
- wzór koloru na opakowaniu
- kolory pomadek są dokładnie takie jak na wzorniku 
- ciekawe nazwy

MINUSY:
- matowe, szybko brudzące opakowanie
- po jedzeniu i piciu konieczne poprawki




Jestem ciekawa czy już je znacie? Podejrzewam, że tak :) Gdybym spotkała je gdzieś stacjonarnie, na pewno nie przeszłabym koło nich obojętnie ;) 

Dajcie znać co o nich sądzicie i czy jakiś kolor przypadł Wam do gustu szczególnie! :)



Do następnego posta! 

13 komentarzy:

  1. Wszystkie sa piękne i wszystkie sprawdziłyby się bardzo ładnie na ustach :) Osobiście wybrałabym nudziaki. Smoke Nude - genialny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się podoba ten nude, ale jakoś nie umiem takich nosić :)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawe opakowania. Z reguły jednak wybieram jaśniejsze kolory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jednak - kolory nie dla każdego :(

      Usuń
    2. Veronico, pierwsze 6 kolorów / nudziaków jest dość jasna. Tutaj swatche dość mocno zniekształcają kolory. Na stronie Hean znajdziesz takie które zdecydowanie lepiej oddają rzeczywiste barwy ;)

      Usuń
  3. Wczoraj kupiłam pierwszą (711 Sweet Plum) i było dokładnie tak jak napisałaś - zwyczajnie nie mogłam przejść koło niej obojętnie. To moja druga w ciągu ostatnich kilkunastu lat szminka z drogerii i jak się okazuje świetny traf. W tej chwili mam ją na ustach i już wiem, że dokupię co najmniej 2 kolory. Zastanawiam się jak w ogóle firmie może się opłacać wyprodukować tak dobrą jakościowo pomadkę, sprzedawać ją za 19zł i jeszcze coś na tym zarobić. Mam porównanie do takich marek jak ukochany Giorgio Armani (w cenie jednej mam osiem z Hean :D), Givenchy, Dior, Lancome czy niszowej Ilia i szczerze mówiąc Hean LC śmiało może z nimi konkurować. Jasne, że marki luksusowe wciąż przewyższają jakością opakowań marki drogeryjne ale niestety idzie za tym i cena.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie rozumiem czemu mają tak niskie ceny :) Czasem się zastanawiam jak to jest możliwe, skoro ich produkt są tak dobre? Być może chodzi tutaj o to, że nie są tak popularne jak inne..

      Usuń