sobota, 13 października 2018

Strictly Vinyl Lip Gloss od NYX Professional Makeup

Na rynku pojawia się coraz więcej pomadek o lakierowym wykończeniu, które pozwala nam na ustach osiągnąć efekt pięknej, połyskującej tafli koloru. Pierwszymi pomadkami tego typu, jakie wpadły mi w ręce, były pomadki marki Zoeva, a zaraz po tym wszędzie zaczęłam zauważać te połyskujące cudeńka ;)
Wpadnijcie zobaczyć jak NYX rozegrał sprawę błyszczących lakierów do ust! 












Bardzo lubię szalone makijaże, a tym bardziej szalone i niecodzienne kolory na ustach! Nawet nie wiecie jak bardzo się ucieszyłam, kiedy otrzymałam od NYX pomadki z serii Strictly Vinyl! 
Nie dość, że mają niesamowitte kolory - w serii znajdziemy morską zieleń, granat czy nawet czerń - to w dodatku pięknie błyszczą!

Seria Strictly Vinyl Lip Gloss, to kolekcja 8 maksymalnie połyskujących lakierów do ust! 


W swoim kufrze posiadam kolory takie jak :
- 08 Bad Seed
- 07 Bad Girl
- 05 Rebel
- 04 Femme Fatale
- 03 Sugar Mama
- 02 Baby Doll
- 01 Night Walker





Jeśli chodzi o szatę graficzną, to marka NYX jak zwykle spisała się na medal! Ciekawy wygląd i kolor opakowania, który odpowiada kolorom pomadek wewnątrz - świetna sprawa dla kogoś, kto ma tak wiele kolorów pomadek w swojej kolekcji jak ja ;)

Opakowania są wygodne i co najważniejsze - nie są matowe. Raz na jakiś czas uda mi się trafić na łatwy do czyszczenia produkt, haha :D



W środku opakowania standardowo znajdziemy aplikator... Jednak nie taki zwyczajny, bo zagięty jak kij golfowy :) Nie do końca wiem czemu to ma służyć, ale podejrzewam, że wspomaga to nabieranie pomadki na aplikator - ze względu na jej nietypową konsystencję może być to nieco utrudnione.






Konsystencja pomadek jest gęsta, jednak lekko klejąca. Przez to nie do końca czuję się komfortowo podczas noszenia tych pomadek. Przy otwieraniu ust zdarzają się momenty, że produkt ciągnie się między jedną, a drugą częścią ust...

Biorąc pod uwagę fakt, że kolory są na tyle niespotykane, że nawet dla mnie to za dużo - używam ich jedynie do zdjęć, więc nie mam z klejeniem się produktu większego problemu.



Zauważyłam też, że są kolory lepiej i mniej napigmentowane. Jaśniejszych kolorów można na usta nałożyć zdecydowanie mniej niż ciemnych, żeby uzyskać pełne krycie pomadki.

Minusem tego dokładania produktu, żeby uzyskać pełne krycie w przypadku ciemnych kolorów jest niestety to, że usta zaczynają się kleić i rozwarstwiać. Pomadka zlewa się do krawędzi ust, a środek w miarę noszenia traci kolor. Na dłuższą metę mogłoby się skończyć rozlaniem produktu po za kontur... 

Jest na to jednak sposób! Żeby uniknąć problemu z kryciem, klejeniem i rozwarstwianiem - pod Lip Gloss z tej serii nakładam konturówkę lub pomadkę matową w zbliżonym kolorze. Problem z głowy! 





Na zdjęciu wyżej możecie zobaczyć swatche wszystkich kolorów, które posiadam. W kolejności od lewej : "01 Night Walker", "02 Baby Doll", "03 Sugar Mama", "04 Femme Fatale", "05 Rebel", "07 Bad Girl", "08 Bad Seed". 


Zmycie pomadek odbywa się bez większego problemu. Mimo ich ciągnącej konsystencji, wystarczy dobry płyn micelarny i wszystko ładnie schodzi na waciku.



Jeśli chodzi o ich trwałość, to pewnie wyciągnęliście już swoje wnioski z części, w której pisałam o klejeniu się i rozwarstwianiu. Z racji tego, że konsystencja pomadek z tej serii nie jest aż tak gęsta jak być powinna - pomadki przesuwają się i szybko zlewają z wewnętrznej części ust, co wygląda na "zjadanie się produktu".

Za trwałość daję im bardzo duży minus, ale z drugiej strony serce mnie boli... Pomadki z tej serii są tak piękne, że postanowiłam ich nie marnować i znalazłam dla nich inne zastosowanie! 
Stworzyłam z nich sztuczne łzy, co jest bardzo pomocne w charakteryzacji, a jak wiecie nią też się zajmuję ;)




Niżej możecie zobaczyć kilka propozycji makijażowych z wykorzystaniem Lip Gloss'ów z serii Strictly Vinyl :


FEMME FATALE

NIGHT WALKER

NIGHT WALKER

BAD SEED


PODSUMOWANIE:

PLUSY:
- szalone kolory
- połyskujące wykończenie
- ładna szata graficzna
- praktyczne opakowanie
- ciekawe nazwy
- łatwy demakijaż

MINUSY:
- klejąca konsystencja
- nie wszystkie kolory mają pełne krycie
- produkt rozlewa się na ustach
- krótka trwałość


Koniecznie dajcie znać w komentarzach czy znacie pomadki typu "lakier do ust" i oczywiście co o nich sądzicie! Jestem mega ciekawa czy tylko ja polubiłam tak bardzo błysk, czy są też inne osoby, które się w nim zakochały :)


Do następnego posta!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz