środa, 25 kwietnia 2018

Zoeva Pure Laquer Lips

Czy macie tak czasami, że kupujecie jakieś kosmetyki, ale wiecie, że nie są Wam potrzebne i nie ma takiej opcji żeby je wykorzystać, a tym bardziej mówić o nich jako o "must have" Waszej kosmetyczki?
Ja tak mam. Tym właśnie sposobem w moje ręce trafiła cała kolekcja "Pure Laquer Lips" od Zoeva. Po prostu się zakochałam. 
Mam nadzieję, że Wy tez poczujecie do nich chociaż odrobinę sympatii. Zapraszam do posta!











Zazwyczaj staram się uciekać od połyskujących ust. Nie przepadam za pomadkami, które nie zastygają i w każdej chwili mogę być narażona na ewentualne rozmazanie makijażu ust czy chociażby "kolorowe" zęby.



Kiedy jednak miałam wybór - wybrać serię matową czy połyskującą z kolekcji pomadek Zoeva... Doszłam do wniosku, że matowych mam już chyba 1221481417849 sztuk z różnych firm, a połyskujących wcale nie posiadam tak dużo.

Dodatkowo zachęciła mnie też nazwa, dzięki której wyobrażenie o tych produktach urosło do wielkich rozmiarów, a przed oczami miałam mocno kryjące i niesamowicie połyskujące kolory, które wcale nie mają takie tandetnego wykończenia jakby się mogło wydawać.

Kupiłam. I wiecie co? Nie żałuję ;)






Seria "Pure Laquer Lips", to zbiór 8 różnych kolorów o wykończeniu błyszczącego lakieru, pośród których znajdziemy zarówno kolory nude, ale też mocne i wyraziste odcienie.


Bardzo polubiłam opakowania tych pomadek. Dzięki temu, że buteleczki są przezroczyste, za każdym razem kiedy po nie sięgam, nie muszę czytać nazw i obracać każdego opakowania w różne strony, żeby znaleźć odcień produktu. 

Oprócz ładnych i praktycznych opakowań, mają też wygodne i niezbyt duże aplikatory, które łatwo wydobywają produkt z opakowania, a ich kształt pozwala na pomalowanie ust bez użycia osobnego pędzelka.






Konsystencja pomadek jest bardzo gęsta i nie ciągnąca się. Pigmentacja tych płynnych lakierów jest tak dobra, że wystarczy jedna warstwa koloru, żeby uzyskać pełne krycie.


Po aplikacji na usta, pomadka jest wyczuwalna podczas noszenia, ponieważ jej gęsta konsystencja sprawia, że automatycznie na ustach ląduje większa ilość pomadki. Nie jest to jednak uciążliwe. Noszenie ich nie sprawia też kłopotu, bo mimo konsystencji typowego błyszczyka - usta po nałożeniu tych produktów się nie kleją.

Pomadki nie zastygają, ale ich konsystencja jest na tyle zbita, że nie przesuwają się nadmiernie po ustach i poza ich kontur. No, chyba... Że nałożymy na usta ogromną ilość produktu - wtedy ni ma szans, żeby pomadka została na swoim miejscu.



Niżej możecie zobaczyć swatche poszczególnych kolorów:
(od lewej)
- Haute Pursuit
- Criss Crossed
- Crushed Bloom
- Noble Heart
- Sensual Curve
- Senso
- Strong Career
- Unrefined





Jak widzicie wyżej, kolory mają na prawdę dobre krycie! Dlatego można używać ich solo, bez konturówki czy innej pomadki pod spodem. 

Fajne jest też to, że można budować nimi intensywność. Jeśli chcemy nadać lekki połysk na nałożoną już wcześniej pomadkę - nie ma problemu. Musimy pamiętać jedynie o tym, że te lakiery mają bardzo mocną pigmentację, więc najlepiej łączyć je z produktami w tych samych kolorach.
Chcemy efekt totalnego błyszczenia? Nie ma problemu! Pomadka kryje niesamowicie dobrze na jasnej i na ciemnej karnacji również :)


__________________


PODSUMOWANIE:

PLUSY:
- bardzo dobre krycie
- gęsta i nie klejąca konsystencja
- duży wybór kolorów
- wygodnie i praktyczne opakowanie
- możliwość budowania intensywności
- sprzedawane pojedynczo i w boxie
- wysoki połysk na ustach
- nie wysuszają
- nie zastygają na ustach

MINUSY:
- są wyczuwalne na ustach


Jak jest z Wami? Wolicie maty czy błysk na ustach? Dajcie też znać jakie produkty do ust są Waszym "must have" i dlaczego! :)


Do następnego posta!

7 komentarzy:

  1. O nie wiedziałam, że Zoeva ma takie pomadki. Podoba mi się ten błysk. Myślę, że dałyby na ustach fajny, mokry efekt :) Jestem ogromną fanką wszystkiego co "koloruje" usta, więc narobiłaś mi ogromnej ochoty na te cudeńka :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne kolory.
    Ja ostatnio wróciłam do klasycznych kremowych pomadek i takie też najczęściej noszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dużo osób do nich wraca :) Z pewnością są wygodniejsze niż suche maty :)

      Usuń
  3. dzięki temu wiele informacji jest dla mnie bardzo pomocne po przeczytaniu tego artykułu, mogę dodaj więcej wiedzy, nie zapomnij przeczytać mojej strony Obat Itp | Obat Kanker Payudara | Obat Radang Panggul | Obat Sinusitis | Obat Miom

    OdpowiedzUsuń