wtorek, 4 lipca 2017

SFX Creme Colour od NYX

Pewnie większość z Was nie używa farb do ciała, a jeśli już, to używacie wodnych farb. Do tej pory robiłam tak samo, a tłuste farby omijałam szerokim łukiem. Kiedy jednak nadarzyła się okazja żeby wypróbować tłuste farby od NYX - całkowicie zmieniłam pogląd na tego typu produkty. Jeśli jesteście ciekawi moich wrażeń związanych z tymi kosmetykami, to więcej znajdziecie w dalszej części posta... 












Tłuste farby, to temat który do tej pory obchodziłam szerokim łukiem. Nie lubiłam tego, że się rozmazują i nie można budować nimi warstw w innych kolorach. Od czasu kiedy w moim kufrze pojawiły się farby SFX Creme Colour od NYX zmieniłam zdanie na ich temat. 


Przedstawiam Wam 5 kolorów tłustych farb marki NYX:
- 04 GREEN
- 12 SILVER
- 11 GOLD
- 01 RED
- 09 WHITE





Farby SFX Creme Colour od NYX są inne niż farby, których używałam do tej pory. Konsystencja tych farb jest bardzo gęsta, a nie "masłowata", dzięki czemu po nałożeniu farba lekko zastyga.
Chciałabym zwrócić uwagę też na to, że niektóre kolory odrobinę różnią się między sobą konsystencją i pigmentacją - farby: złota i srebrna są bardziej kremowe, ale mają też odrobinę mniejsze krycie niż pozostałe kolory.


Można budować nimi intensywność koloru, a po lekkim zaschnięciu lub utrwaleniu cieniem w tym samym kolorze lub transparentnym pudrem - można nakładać na nie inny kolor. 







Farby łatwo nabiera się na pędzel lub gąbeczkę i tak samo łatwo aplikuje na ciało. Nie polecam jednak nabierania ich gąbeczką lub pędzlem z jasnego włosia, bo kolor bardzo trudno z nich schodzi. Jeśli gąbeczka, to jednorazowa, a pędzle raczej z włosia syntetycznego lub w ciemnym kolorze :)







Farby łatwo mieszać ze sobą nawzajem lub np. z korektorami - dlatego mając kilka kolorów, można uzyskać ich przeróżne odcienie lub nowe kolory. 

Farby są na tyle trwałe i zastygające, że można używać ich nie tylko do bodypaintingu, ale też jako bazy pod cienie (dla podbicia koloru lub stworzenia graficznych wzorów, które wystarczy utrwalić transparentnym pudrem) oraz do malowania lateksu (który jak wiecie lub jeszcze nie wiecie - jest dość problematyczny przy pokrywaniu kolorem)






Kółeczka z farbami są bardzo duże, a farba na tyle wydajna, że wykończenie jej przed upływem daty ważności wydaje mi się niemożliwe. 


Jeśli spodobał Wam się ten produkt, to pewnie zainteresuje Was jego cena - 54 zł. W tej serii dostępne jest aż 12 kolorów. 



PODSUMOWANIE:

PLUSY: 
- gęsta konsystencja
- farba zastyga po nałożeniu
- jest bardzo napigmentowana
- można budować nią intensywność
- można mieszać kolory ze sobą i z innymi kremowymi kosmetykami
- dobrze kryje lateks i protetyki
- nadaje się jako baza pod cienie 
- jest bardzo wydajna
- łatwo nabiera się na pędzel
- łatwo aplikuje się na skórę

MINUSY:
- może farbować jasne pędzle i gąbeczki



Jestem bardzo ciekawa czy czasami bawicie się farbami tłustymi lub wodnymi. Dajcie znać do czego ich używacie! Może macie jakieś nietypowe zastosowanie tych produktów...? 




Do następnego posta!


3 komentarze: