wtorek, 25 kwietnia 2017

Fluo

Niedawno miałam okazję namalować coś farbami UV. Zabawa była niesamowita! Ciągle nie mogła nadziwić się jak skóra pomalowana wyblakłą farbą, nie do końca pokryta równomiernie w każdym miejscu - po prostu wyglądająca jak dziecięcy rysunek... Po oświetleniu lampą UV staje się pięknym, intensywnym malowidłem! Zapraszam Was po większą ilość zdjęć... 












Już kiedyś zastanawiałam się jak to jest malować farbami UV. No tak, farby jak farby... Ale kiedy w świetle dziennym na skórę nałożysz farbę UV to wygląda to... Lekko nieestetycznie. Poważnie. Wszystko jest wyblakłe, kolory są przygaszone i nierówno nałożone.
Dopiero po oświetleniu farba zamienia się w piękne i kolorowe malowidło. I TO JEST WŁAŚNIE MAGIA FARB UV!


Zdecydowanie zakochałam się w tym rodzaju bodypaintingu i aż nabrałam ochoty żeby wybrać się na imprezę o tematyce "Fluo", gdzie każdy pięknie by świecił :D








Zdjęcia: Marian Folga
Modelka: ja :)



Praca powstała pod okiem Pana Mariana Folgi. Jeśli jeszcze nie widzieliście jego prac, to polecam wyszukać go na Facebook i Instagram gdzie znajdziecie same piękne prace!





Już niedługo na blogu pojawi się moja interpretacja tematu "Nature Goddess" na konkurs NYX Face Awards Polska, w którym zakwalifikowałam się do finałowej 20! 
Zapraszam pod koniec tygodnia!


5 komentarzy:

  1. Piękne! Naprawdę uwielbiam takie prace. Miło popatrzeć :) Takie charakteryzacje potwierdzają, że makijaż to nie tylko kosmetyki, puste dziewczyny i wiele innych stereotypowych twierdzeń, ale prawdziwa sztuka!

    Z niecierpliwością czekam na post o zakwalifikowaniu się do finału NYX :)

    Obserwuję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że Ci się podoba! Też sądzę, że makijaż, to sztuka... Ale nie wszyscy tak myślą :(

      Usuń