poniedziałek, 13 lutego 2017

Paleta rozświetlaczy Makeup Revolution

Kiedy kupiłam tą paletę od razu wiedziałam, że będzie to moja kolejna wielka kosmetykowa miłość. Paleta trzech rozświetlaczy marki Makeup Revolution, to zestawienie trzech odcieni rozświetlaczy, które zdecydowanie nadają się do użytku codziennego i do różnych artystycznych prac. Koniecznie musicie ją poznać bliżej! 












Pewnie znacie to uczucie kiedy kupicie kolejne kosmetyki za pieniądze, które były przeznaczone na kompletnie inną rzecz, ale nie mogliście się oprzeć...? Ja niestety mam tak często.
Wybrałam się na targi LNE i krążyłam między stoiskami z zamiarem kupienia tylko kilku rzeczy - najpotrzebniejszych i niekoniecznie rujnujących mój budżet. Po kupieniu tony pędzli, trafiłam na stoisko z kosmetykami Makeup Revolution... I wtedy się zaczęło...

Mój wzrok od raz przyciągnęła czarna paleta z trzema cudownymi rozświetlaczami w środku. Wymazałam się nimi po dłoniach i chociaż miałam już nic nie kupować, doszłam do wniosku, ŻE PRZECIEŻ MUSZĘ JĄ MIEĆ!

Tak właśnie rozpoczęła się moja historia z tą paletą...




Paleta "Highlight Palette" od Makeup Revolution, to - jak w większości ich palet - gładkie czarne opakowanie, które w środku kryje trzy bardzo duże kółeczka roświetlaczy w trzech odcieniach. Paleta nadaje się zarówno do makijażu twarzy jak i oczu. Odcienie rozświetlaczy pasują do różnych tonacji skóry.







W palecie znajdują się trzy bardzo duże kółeczka z trzema odcieniami rozświetlaczy:
- złoty ze złotymi drobinkami
- różowy ze złotymi drobinkami
- fioletowy w chłodnej tonacji

Moim faworytem od razu stał się ten po środku - różowy, mieniący się w świetle na złoto. Cudowny kolor! Dwa pozostałe kolory też są piękne, ale to zdecydowanie ten środkowy skradł moje serce i używam go teraz non stop! 






Konsystencja rozświetlaczy nie jest zbyt sucha - mogłabym nawet napisać, że delikatnie kremowa - dlatego bardzo łatwo się je nabiera na pędzel i nimi pracuje na skórze. Bardzo fajne jest też to, że można osiągnąć nimi zarówno delikatny jak i bardzo mocny efekt
Rozświetlacze nie osypują się przy nakładaniu, a podczas noszenia nie tracą na intensywności.








Jestem zachwycona tą paletą i jestem też w stanie wybaczyć sobie to, że była "nadprogramowym wydatkiem". Używam jej bardzo często i przydaje się w wielu sytuacjach. Przyznaję się nawet do tego, że używałam tych rozświetlaczy do makijażu oczu, żeby dodać odrobinę błysku w kąciku lub na bazie stworzyć nowy, połyskujący kolor. 


Jestem ciekawa czy znacie tą paletę? Jeśli tak, to co o niej sądzicie? 
Dajcie znać w komentarzach!



PODSUMOWANIE:

PLUSY:
- cena (ok.40zł),
- kolory,
- konsystencja,
- trwałość,
- łatwość pracy z nimi,
- wielofunkcyjność (makijaż twarzy i oczu),
- wielkość produktu (kółeczka są bardzo duże i ciężko będzie je cale wykorzystać),


MINUSY:
- brak!

4 komentarze:

  1. Palety nie znam, ale bardzo mnie nią zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że zwróciłam na nią uwagę. Może dzięki mnie znajdzie nową fankę ;)

      Usuń
  2. Bardzo ładne kolory, chociaż chyba nie odważyłabym się na takie zwariowane rozświetlacze :) ostatnio jestem wierna My secret - jest złoty i takie też ma drobinki przez co nie odcina mi się na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno MySecret ma dobre rozświetlacze, ale jeszcze nie miałam ich w rękach. Jeśli chodzi o tą paletę od MUR, to faktycznie na pierwszy rzut oka może się wydawać, że jest "zwariowana", ale przydaje się :)

      Usuń