środa, 21 grudnia 2016

Zieleń w roli głównej - makijaż wieczorowy

Tym razem zapraszam Was na post z makijażem w elfich kolorach. Jak zwykle możecie namalować go na sobie razem ze mną - dzięki instrukcji "krok po kroku". Zapraszam do dalszej części posta, gdzie będziecie mogli bliżej przyjrzeć się mojej wersji makijażu w klimacie świątecznym.











Święta już tak blisko, a ja nadal nie dodałam żadnego świątecznego makijażu czy charakteryzacji, a przecież w Internecie roi się od takich już od miesiąca... Nie mówiąc już o galeriach, w których choinki pojawiły się już 2 listopada. 


Przyszedł czas na moją propozycję makijażu w świątecznym klimacie, który... Niekoniecznie nadaje się na świąteczną kolację, a może na Sylwestra...?
Święta kojarzą mi się z choinką, elfami i Mikołajem. Nie chciałam jednak postawić na kolory, które pojawiają się zawsze, czyli - biel, czerwień i zieleń. Doszłam do wniosku, że zrobię makijaż w kolorze choinki i ubranek elfów ;) tak właśnie powstał makijaż, który możecie z bliska zobaczyć niżej.







Przyznam szczerze, że makijaż powstał wyjątkowo spontanicznie i po stworzeniu całości (oczy, twarz itd) zauważyłam, że nie mam pomadki pasującej do kolorów na powiekach, więc... Pomadka powstała w programie komputerowym ;) Wybaczycie?



Do wykonania makijażu użyłam:

TWARZ:
- podkład Pierre Rene "Skin Balance", 20 Champagne,
- puder ryżowy Pierre Rene, no.00,
- korektor pod oczy Manhattan "Wake up concealer", 001 Naturelle,
- bronzer KOBO Matt bronzing poder & contouring (ciemniejszy odcień),
- korektor punktowy Manhattan Cover Stick, odcień 1 naturelle,
- utrwalacz do makijażu INGLOT,
- rozświetlacz z palety rozświetlaczy Makeup Revolution,

BRWI:
- czarny cień do powiek INGLOT 391,

OCZY:
- cienie do powiek z palety NYX Beauty School Dropout,
- tusz do rzęs Miss Sporty, Studio Lash Dark Lasher Mascara, 001 extra black,
- czarna kredka do oczu Essence,






Instrukcja wykonania makijażu "krok po kroku":
1. Na załamanie powieki ruchomej i nad nim nakładam jarzębinowy cień i dokładnie go blenduję. 
2. W zewnętrznym kąciku górnej i dolnej powieki nakładam grafitowy cień.
3. Na środku powieki ruchomej nakładam cień do powiek w kolorze ciemnej zieleni.
4. W wewnętrznym kąciku oka nakładam połyskujący biały cień do powiek, a na ruchomej powiece - między cieniem białym, a ciemną zielenią - nakładam odrobinę cienia w kolorze jaskrawej zieleni.
5. Przestrzeń n dolnej powiece między grafitowym, a białym cieniem do powiek wypełniam jaskrawą zielenią. a na środku dolnej powieki nakładam czerwony cień do powiek. 
6. Na wcześniej nałożony czerwony cień do powiek znów nakładam grafitowy cień (chcę stłumić tą czerwień, ale nie zakrywać jej do końca). Linię wodną oka zaznaczam czarną kredką do oczu, a linię rzęs czarnym eyelinerem.
7. Na rzęsy nakładam mascarę i doklejam kępki rzęs.






Jestem ciekawa czy podoba Wam się takie połączenie kolorystyczne na powiekach. Może kojarzy Wam się z czymś innym niż choinka i elfy? Dajcie znać w komentarzach :)
Ja zdecydowanie pokochałam zieleń... Żałuję, że do tej pory nie zwracałam na nią uwagi i nie stworzyłam takiego makijażu. 





Do następnego posta!

1 komentarz:

  1. też lubie ten tusz z miss sporty:) ale ostatnio 'zdradzilam' go z maskarą 100% rock tez od nich i chyba juz przy niej zostane:))

    OdpowiedzUsuń