środa, 2 listopada 2016

Komiksowa czaszka

Halloween już było, ale ja nadal obracam się w tym klimacie i przedstawiam Wam mój najnowszy face painting. Czaszka z kolorowymi akcentami, która sprawia wrażenie jakby była wyjęta z komiksu - to przykład na to, że nie wszystkie kościotrupy muszą być przerażające i straszyć. Zapraszam na dużą dawkę zdjęć...














Tak myślałam, że mój niekończący się natłok obowiązków i zajęć nie pozwoli mi dodać przed Halloween wszystkich zaplanowanych przeze mnie postów. Pocieszam się faktem, że Halloween sprawiam sobie praktycznie codziennie i przez cały rok, ponieważ uwielbiam malować na sobie i innych różne okropności. 



Tym razem przychodzę do Was z komiksową czaszką, która moim zdaniem na swój sposób jest bardzo urocza. Może to zasługa wielkich oczek? A może chodzi tutaj o to, że całość jest bardzo kolorowa...? 












Cała praca postała przy użyciu farbek do ciała Snazaroo. Jestem zaskoczona tym jak łatwo maluje się farbami - do tej pory unikałam ich jak mogłam, bo malowanie nimi (przynajmniej na kartce) było dla mnie bardzo trudne.

Po stworzeniu tego projektu ciągle miałam wrażenie, że gdzieś już coś takiego widziałam i praca bardzo przypomina mi jakąś kreskówkową postać. Po jakimś czasie doszłam to tego, w której bajce była podobna kreatura. 
Jestem ciekawa czy zgadniecie co to za postać i w jakiej bajce się znalazła ;) Dajcie znać w komentarzach! :)








MUA: Blackarrot/Ewa Wronka
Zdjęcia: Marian Folga
Modelka: Hanna Sofiia



Praca powstała pod okiem Pana Mariana Folga - mistrza body paintingu. Zapraszam Was na jego profil, możecie tam znaleźć cuda! Profil na Facebook: KLIK 



Zapraszam już niedługo na kolejny post :)

5 komentarzy:

  1. Wow, według mnie genialnie to wygląda :O Ale niestety żadna bajka mi się nie nasuwa :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Efekt świetny:) do tej pory widziałam inne charakteryzacje :) ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń