piątek, 2 września 2016

Kolorowe eyelinery NYX Vivid Brights

Kolorowe Eyelinery Vivid Brights od NYX, to produkty, które są moimi ''must have" w makijażach artystycznych. Uwielbiam je od kiedy wpadły w moje ręce. Mają intensywne kolory, są trwałe i dobrze kryją, a do tego pozwalają na tworzenie nawet najmniejszych, bardzo precyzyjnych wzorów. Eyelinery idealne!














Od kiedy w swoim kufrze posiadam te dwa eyelinery, marzę o zakupie innych kolorów z tej serii i chyba w najbliższym czasie to zrobię... Kolorowe eyelinery Vivid Brights od NYX, to kolejne produkty z mojej wygranej w konkursie organizowanym przez markę NYX na ich FanPage. 

Posiadam kolory : 03 Vivid Escape i 09 Vivid Blossom.

Eyelinery mają prostą, ale ładną szatę graficzną (jak wszystkie produkty tej marki). Opakowanie, to smukła i cienka buteleczka z długim aplikatorem, zakończonym cienkim, precyzyjnym i elastycznym pędzelkiem. Pędzelek wygodnie się trzyma i jest bardzo lekki.






Pędzelki mają odpowiednią długość i grubość. Nie są zbyt długie ani zbyt grube. Nie mają też bardzo ostrego zakończenia, dzięki czemu łatwo nimi malować różne wzory.

Niestety jeden z moich pędzelków uległ zniekształceniu - był taki już od nowości - nauczyłam się jednak operować nim w taki sposób, że odstające włoski nie sprawiają mi problemu i nie tworzę przypadkowych plam.




Eyelinery mają konsystencję "w sam raz" - nie są zbyt gęste (co mogłoby przeszkadzać w aplikacji), ale nie są też zbyt rzadkie, więc nie rozlewają się gdy na pędzelku mamy zbyt dużą ilość produktu. Mają bardzo dobre krycie, a kolor jest intensywny. Wystarczy jedna, cienka warstwa na idealnie pokrytą skórę. 




Eyelinery bardzo szybko schną i nie ścierają się przy pierwszym lepszym dotknięciu. Są trwałe, nie osypują się i nie pękają. Po nałożeniu na skórę są ledwo wyczuwalne - bardzo lekkie i nie spinają skóry.



PODSUMOWANIE:

PLUSY:
- ładne, proste opakowanie,
- lekki i cienki aplikator,
- pędzelek pozwala na tworzenie bardzo precyzyjnych wzorów,
- konsystencja nie jest zbyt gęsta,
- nie rozlewają się,
- wystarczy jedna cienka warstwa na mocne i intensywne krycie,
- do wyboru mamy różne kolory,
- szybko schną,
- są trwałe, 
- nie osypują się i nie pękają,
- nie obciążają skóry,

MINUSY:
- brak!



Bardzo polubiłam te produkty. Od dawna szukałam czegoś takiego - kolorowego eyelinera, który dobrze kryje i pozwala na precyzyjne wzory. Już niedługo na blogu będziecie mogli zobaczyć makijaże artystyczne z wykorzystaniem tych produktów!
Podejrzewam, że zobaczycie eyelinery Vivid Brights u mnie jeszcze wiele razy...


Jestem ciekawa czy macie te produkty? Lubicie? Dajcie znać! ;)


11 komentarzy:

  1. Wyglądają fajnie, ale właśnie.. makijaż artystyczny. U mnie natomiast z innych kolorów niż czarny miejsce może zagrzać jedynie stalowy, szarny, ciemny granat, brąz. Tu się lista kończy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dawna mam ochote na te eyelinery. Jak wróce do Warszawy, lece do NYXa! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe jak się prezentują na oczach :) Serduszko urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Eyelinery powodują u mnie lzawienie oczu i ich nie używam, jedynie zwykłe kredki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie kolory :) są świetne! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. swietne! aczkolwiek ja nie czuje sie dobrze w kreskach bo od razu mam wrazenie ze ta kreska nie jest dopełnieniem makijażu jak u innych a tylko ją widać i nic poza tym..

    https://alexwberry.blogspot.com/ u mnie - moje wykonanie piosenki Beyonce' Crazy in Love'!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może warto z kreską poeksperymentować? Może jakaś delikatna, cieniutka? :)

      Usuń