sobota, 12 marca 2016

HEAN "Wild Cat" - eyeliner w pisaku

Czarny eyeliner w pisaku, który wyjątkowo przypadł mi do gustu. Do tej pory nie byłam nastawiona pozytywnie do eyelinerów w takiej formie, ale tego polubiłam i z pewnością wykorzystam go do makijaży artystycznych, w których potrzebne są bardzo precyzyjne i cienkie linie. Jesteście ciekawi jak sprawdza się w akcji? Specjalnie na tą okazję przeobraziłam sie w "Pin-up Girl", więc jeśli chcecie zobaczyć mnie w tej odsłonie, to zapraszam do dalszej części posta!










Eyeliner, to chyba obowiązkowy kosmetyk w damskiej kosmetyczce. Dzięki niemu możemy sprawić, że rzęsy będą wyglądały na gęstsze, możemy też dodać oczom pazuru - tworząc różne kreski, a jeśli eyeliner wpadnie w ręce kogoś takiego jak ja, to znajdzie zastosowanie w makijażu artystycznym.

Do tej pory używałam eyelinera w płynie od Eveline lub żelowego eyelinera od Inglot. Oba lubię bardzo i nie myślałam, że sięgnę jeszcze po jakiś inny. Przecież znalazłam już moje ideały, ale jednak wpadł mi w ręce ten eyeliner w pisaku od marki HEAN.





Eyeliner ma bardzo fajną formę. Opakowanie wygodnie się trzyma, ponieważ nie jest za grube. Jeśli chodzi o pędzelek - mamy do czynienia z gąbczastym szpicem, który przy większym nacisku ugina się. Na początku było to dla mnie lekko uciążliwe, ponieważ byłam przyzwyczajona do twardego pędzla. 
Po jakimś czasie przyzwyczaiłam się też do tego pędzelka. 

Trzeba uważać przy tworzeniu ostrych krawędzi kresek, ponieważ kiedy mocniej naciśniemy pędzelek - zegnie się i zrobimy grubszą kreskę lub namalujemy coś nie w tym miejscu co trzeba. Przy pisaku wymagana jest precyzja :)




Kolor eyelinera, to głęboka czerń, która delikatnie połyskuje w niektórych momentach. Eyeliner ma dość płynną konsystencję, ale nie na tyle żeby rozlewała się przy nakładaniu i odbijała na powiece. Błyskawicznie zastyga na skórze.

Jedynym moim problemem jest to, że po przechyleniu pisaka do pozycji, w której maluję oko - po jakimś czasie płyn nie przelewa się do pędzelka i przestaje malować. Muszę przerwać malowanie kreski, potrząsnąć eyelinerem i przytrzymać go chwilę końcówką w dół, żeby produkt zlał się do niej.




Eyeliner nie wysusza skóry i nie spina jej, więc po nałożeniu nawet nie czuję, że mam go na oku. Pod wpływem noszenia nie kruszy się i nie pęka. 
Zmywa się go dość łatwo, ponieważ wystarczy przetrzeć mocniej palcem i eyeliner się rozmazuje. bardzo dobrze zmywa się go przy demakijażu. 





Jaki jest plus formy pisaka jako eyeliner? Nie brudzimy rzęs przy nakładaniu produktu na powiekę. Kiedy używałam pędzelka dołączonego do eyelinera od Eveline, to często miałam z tym problem. Po namalowaniu kreski miałam też posklejane rzęsy eyelinerem. Tutaj nie mam tego problemu.


PODSUMOWANIE:

PLUSY:
- forma i wygląd opakowania,
- cieniutka końcówka pędzelka,
- konsystencja eyelinera,
- szybko zastyga na skórze,
- głęboki kolor czerni,
- nie pęka,
- nie kruszy się,
- nie spina skóry,
- nie wysusza skóry,
- nie obciąża powiek,
- można nim malować precyzyjne i cienkie wzory,

MINUSY:
- produkt nie zlewa się cały czas do pędzelka,
- łatwo się go zmywa,
- trzeba uważać z natężeniem nacisku na pędzel,


Polubiłam ten produkt mimo jego kilku minusów i obiecuję Wam, że już niedługo zobaczycie go w makijażu artystycznym. Może jakaś koronka?

__________________________


Teraz obiecana metamorfoza. Żeby pokazać Wam jak prezentuję się z kreskami na oku - przemieniłam się w 'Pin-up Girl" na godzinę. Fryzurę wykonałam sama :)

Niżej zobaczycie efekty:




Jak Wam się podoba? Mój chłopak stwierdził, że muszę tak wyglądać codziennie ;)


16 komentarzy:

  1. Eyelinerem w pisaku uczyłam się robić kreski, był wtedy dla mnie najwygodniejszy w użyciu :) Piękna fryzura :)
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale jesteś cudna <3. Eyelinera nie znam ale plus za to, że się nie kruszy. Tego nienawidzę najbardziej :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Też nie znoszę kruszącego się eyelinera. Ciągle trzeba kontrolować czy nie mam "kropek" pod oczami...

      Usuń
  3. Kreska idealnie pasuje do Twojego typu urody.
    Przypominam o rozdaniu, do zgarnięcia kultowy korektor rozświetlający YVES SAINT LAURENT.

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie szukam eyelinera w pisaku, ale chyba kupię z Kobo. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że będzie się spisywał identycznie. KOBO podlega pod HEAN :)

      Usuń
  5. Świetnie prezentujesz się w takiej odsłonie;) Ja mam eyeliner w pisaku, ale właśnie po pewnym czasie nie maluje tak intensywnie jak na początku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Nie znoszę tego, że maluje coraz gorzej :(

      Usuń
  6. Świetnie wyglądasz :)
    Ja tylko i wyłącznie używam eyelinera w pisaku :)

    Zapraszam Mój Blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, miło czytać :) Ja chyba jednak dam sobie spokój z eyelinerem w tej postaci...

      Usuń
  7. Ja nawet kresek nie potrafię sobie zrobić. xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś nie umiałam :) Liczy się praktyka :)

      Usuń
  8. Kolor widać, że intensywny. Trzymaj eyeliner do góry nogami, wtedy tusz zawsze będzie na aplikatorze (ja tak robię) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpadłam na to i próbowałam, ale ta pozycja nie jest dla mnie wygodna :)

      Usuń