wtorek, 15 marca 2016

HEAN Gigant Shock professional XXL Volume

Tusz do rzęs marki HEAN jest produktem, do którego od początku  nie byłam przekonana. Grube opakowania tuszy kojarzą mi się z tak samo grubymi szczoteczkami, a one kompletnie nie nadają się do moich małych oczu. Oprócz tego zastrzeżenia mam jeszcze do konsystencji tuszu... Chcecie wiedzieć więcej? Czy tylko mi trafił się taki felerny egzemplarz?












Tusz do rzęs marki HEAN, to kolejny produkt tej marki, który mam przyjemność posiadać w swoim kufrze. Może początek posta nie jest zbyt zachęcający do zwrócenia uwagi na tą mascarę, ale może to tylko moje zdanie na jego temat nie jest do końca pozytywne. W końcu został wybrany na najlepszy produkt 2014...

Mascara ma za zadanie pogrubiać, wydłużać i dokładnie rozdzielać rzęsy, przez co otrzymujemy "teatralny efekt i 3 razy większą objętość rzęs". Czy otrzymałam taki efekt?





Opakowanie produktu, to gruba czarna tuba z białymi nadrukami. Nie odstrasza mnie w niej nic oprócz rozmiarów. Taki kształt opakowania mascar kojarzy mi się tylko z wielkimi szczoteczkami do nakładania tuszu, które kompletnie nie nadają się do moich krótkich rzęs osadzonych na malutkich oczkach.

Jak się okazuje - szczoteczka wcale nie jest tak wielka, ale włoski na niej jak dla mnie za miękkie. Nie umiem nimi dokładnie rozczesać rzęs. Być może to wina konsystencji tuszu.





Konsystencja tuszu jest bardzo gęsta i klejąca. Wydaje mi się, że tusz za bardzo oblepia włoski na szczoteczce, przez co nie można nią dokładnie rozczesać rzęs

Mascarę nakłada się na rzęsy... Dziwnie. Przez to, że jest gęsta i klejąca przy nakładaniu czuję jakbym "wyciągała" rzęsy do góry, zamiast delikatnie je rozczesywać. Do tego łatwo nałożyć zbyt dużą ilość produktu, co tworzy nam "pajęcze nogi" i nie wygląda ładnie. 
Tusz skleja rzęsy. Czasem tworzą się grudki.


Jeśli jesteście ciekawi jak wygląda na rzęsach - niżej znajdziecie porównanie.




Czy mascara wydłuża, pogrubia i daje większą objętość rzęs? Nie.

Gdybym nie wiedziała jak moje rzęsy wyglądają bez tuszu, to pewnie bym się zachwyciła efektem jaki daje ta mascara. Moje rzęsy są krótkie, w kolorze blond i jeśli nie pomaluję ich mascarą - są niewidoczne. 
Po nałożeniu tej mascary wcale nie zauważyłam żeby były wydłużone... Na pewno zostały trochę podkręcone, a ich objętość delikatnie się zwiększyła (przez oblepiający i sklejający tusz), zostały obciążone. Niestety z bliska nie wygląda to dobrze. Widać malutkie grudki, które ciężko wyczesać, a sklejone rzęsy ciężko rozdzielić. Mascara działa jak klej.


Nie myślcie jednak, że znalazłam same minusy. Odkryłam też kilka plusów tej mascary jak to, że łatwo ją zmyć z rzęs, w ciągu dnia nie odbija się na skórze i się nie kruszy.




PODSUMOWANIE:

PLUSY:
- łatwo zmywalna,
- nie kruszy się,
- nie odbija na skórze,
- szczoteczka nie jest za duża,
- proste opakowanie,
- cena,

MINUSY:
- zbyt gęsta konsystencja,
- klejąca konsystencja,
- skleja rzęsy,
- pozostawia grudki,
- nie wydłuża,
- łatwo można nałożyć zbyt dużą ilość produktu na rzęsy,
- ciężko nią rozdzielić rzęsy,
- zbyt miękkie włoski na szczoteczce,
- obciąża rzęsy,

Teraz napiszcie mi, że tylko ja trafiłam na tak okropny egzemplarz i tak na prawdę, to ta mascara jest bardzo fajna i ją lubicie. No, proszę! Napiszcie to! 
Nie wiem dlaczego trafiają mi się ostatnio takie buble :(


9 komentarzy:

  1. Nie miałam tej maskary, więc nie mogę napisać czy tylko ty trafiłaś na taki egzemplarz, choć wydaje mi sie to raczej mało prawdopodobne. :) No cóż, na pewno będę jej unikać. :D
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powinnam, ale cieszę się, że napisałam ten post i jest dla kogoś przydatny :)

      Usuń
  2. Też ostatnio testowałam ta maskarę, ale muszę przyznać, że stanie się chyba moim ulubieńcem, mi bardzo przypadła do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie wiem co jest z moją "nie tak" :(

      Usuń
  3. Nie znam i nie chcę poznać, nawet dla tych kilku plusów xD

    OdpowiedzUsuń