sobota, 6 lutego 2016

Pomadka Sensique - 313 Fire Red

Sensique Volume & Shine, w kolorze 313 Fire Red, to pomadka nabłyszczająca o formule typu MAXI-LIP zwiększającej objętość ust. Urocze różowe opakowanie, a w nim czerwona, błyszcząca pomadka. Czy w tym ślicznym opakowaniu znajdziemy coś równie fajnego?
















Ostatnio na blogu dużo piszę o pomadkach. Gdzieś już pisałam, że mam w nich braki i chciałabym je uzupełnić. Tym razem padło na pomadkę Sensique. 
Zauroczyło mnie jej opakowanie. Wygląda na solidne i ma ładny kolor. 

Na opakowaniu możemy dowiedzieć się, że pomadka jest nabłyszczająca i posiada specjalna formułę MAXI-LIP zwiększającą objętość ust. Na początku myślałam, że jest to jedna z pomadek, w których składzie znajduje się pieprz albo inna ostra przyprawa, która ma za zadanie mrowić i parzyć (w efekcie czego usta delikatnie puchną i stają się większe).
Teraz jednak wiem, że to nie o to tutaj chodziło. Faktycznie, usta po niej wydają się pełniejsze, ale to tylko i wyłącznie zasługa tego, że pomadka jest mega błyszcząca.




Kolor na zdjęciu wydaje się różowy, ale w rzeczywistości jest to czerwień. Bardzo ładna czerwień. Co prawda nie lubię błyszczyków i innych połyskujących kosmetyków na ustach, ale ta pomadka mnie zaciekawiła. Ma odpowiednio delikatny błysk, żebym mogła ją nosić na swoich ustach.




Konsystencja jest kremowa, łatwo się ją nakłada. Wydaje mi się jednak, że jest lekko za tłusta i w pewnych momentach zamiast nakładać na usta - ślizga się. Nie wiem jednak czy to moja wina, czy to z nią faktycznie jest coś "nie tak". 
Krycie nie jest idealne. Trzeba nałożyć kilka warstw kosmetyku żeby pokryć całe usta, a ich kolor nie przebijał spod kosmetyku. Na zdjęciu niżej możecie zobaczyć delikatne prześwity. Zwłaszcza w miejscach, w których chciałam nadbudować usta.




Kolor w opakowaniu jest taki sam po nałożeniu na ustach. To mnie cieszy, bo ostatnio trafiam na oszukane kolory. Do tego ten błysk mi się podoba.

Pomadka nie obciąża ust, nie wysusza i jest bardzo "wygodna".

Jej dużym minusem jest jednak to, że szyblo schodzi z ust. Picie i jedzenie jej wielkim wrogiem. Niestety, jeśli chcemy aby ładnie wyglądała na naszych ustach, to musimy ją mieć przy sobie i ciągle poprawiać. Duży minus!


PODSUMOWANIE:

PLUSY:
- cena,
- kolory,
- opakowanie,
- łatwo się nakłada,

MINUSY:
- konsystencja,
- słabe krycie,
- trwałość,


Mimo tego, że ten błysk mi się podoba i kolor też jest bardzo fajny... Nie kupiłabym już więcej takiej pomadki. Jestem fanką pełnego krycia i nie lubię jeśli naturalny kolor ust prześwituje. Do tego nie lubię ciągle zastanawiać się czy coś w makijażu już się zepsuło i trzeba poprawić, czy jeszcze nie. Jeśli jednak jesteś osobą, która lubi błyszczyki, a nie lubi ciężkich i całkiem kryjących pomadek - wypróbuj tą. Zaliczam ją do kategorii między błyszczykiem, a pomadką. Takie 2 w 1. 

Lubicie takie błyszczące pomadki?


8 komentarzy:

  1. Ślicznie wygląda na ustach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie kolory najbardziej lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda super;) Dawno nie byłam w Natrze a to chyba marka dostępna tylko tam wiec muszę się kiedyś przejść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że w Hebe też jest. Nie jestem jednak pewna...

      Usuń
  4. Ładnie wygląda na ustach :) Na pewno bardzo ożywi makijaż i nada mu takiego dziewczęcego blasku :) Na wakacje rewelacyjny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Tylko wątpię żeby dało się ją nosić na cieple ;(

      Usuń