sobota, 13 lutego 2016

Pomadka Pierre Rene Hydra Elegance "No 11 Poppy"

Kiedy stałam przed szafą Pierre Rene w Naturze, długo nie mogłam się zdecydować, który kolor wybrać. W końcu padło na "Poppy" - makowy odcień. Pomadka ma fajną, kremową konsystencję i bardzo łatwo się nakłada. Czuję, że będzie jedną z moich ulubionych pomadek. Takiego koloru jeszcze nie miałam!















Do wyboru miałam wiele odcieni, ale to ten najbardziej mi się spodobał. Kolor nazywa się Poppy". Koralowa (tak myślałam), a raczej makowa pomadka o kremowej konsystencji właśnie znalazła się w moim kufrze. 

Ma ładne, czarne opakowanie, ale wydaje mi się trochę masywne. Jest większa od innych pomadek, które posiadam. Jak zwykle wykręcana, jest jej dość sporo, więc mam nadzieję, że wystarczy jej na długo. 

Do tej pory nie miałam żadnej pomadki od Pierre Rene. Używam za to ich pudru ryżowego i bardzo go lubię. Mam też od nich kilka pojedynczych cieni do powiek. Stwierdziłam, że czas sprawdzić coś nowego - zwłaszcza, że była akurat promocja na wszystkie ich produkty.




Pomadkę łatwo się nakłada, ponieważ nie jest za twarda ani za miękka. Nie rozlewa się i daje bardzo intensywny kolor. Po nałożeniu na usta kolor jest nieco ciemniejszy, ale i tak bardzo ładny. Wydaje mi się, że to kwestia nałożenia na nasz naturalny kolor ust. Kolory się na nim podbijają.
(niżej znajdziecie ją w akcji)

Co w niej jeszcze fajnego? Nie obciąża. Czasami pomadki są tak gęste i ciężkie, że ciągle czujemy ich ciężar na ustach. "Poppy" jest idealnie kremowa i lekka, więc takiego problemu nie będzie :)




Wystarczy niewielka ilość, żeby pomalować całe usta - jest bardzo wydajna. Nie trzeba też malować kilku warstw, żeby kolor był intensywny. Pomadka jest trwała.

Jeśli chodzi o zapach, to wydaje mi się lekko owocowy, słodki. Fajna sprawa!




Nazwa pomadki wskazuje na to, że kolor nie jest koralowy, a makowy. Jednak przy zakupie w drogerii wyglądała na koral. 

Po jakimś czasie od nałożenia, pomadka lekko zastyga i jest mniej wyczuwalna na ustach. Mimo zastygania, pozostaje delikatny połysk, a kolor jest nadal tak intensywny jak po nałożeniu.





PODSUMOWANIE:

PLUSY:
- cena,
- wydajność,
- kolory,
- konsystencja,
- zapach,
- intensywność koloru po nałożeniu,
- jest lekka, nie obciąża,
- ma ciekawą nazwę,

MINUSY:
- kolor minimalnie różni się na ustach od tego w opakowaniu,
- trwałość (zmywa się podczas jedzenia i picia),


Czy kupiłabym ją jeszcze raz? Tak! Nawet skuszę się na jakieś inne odcienie z tej serii. Bardzo ją polubiłam :) Macie jakiś kolor z tej serii? Używacie kosmetyków Pierre Rene?


8 komentarzy:

  1. Jeszcze nie miałam przyjemności z kosmetykami Pierre Rene :) kolorek bardzo ładny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czas je wypróbować! Zwłaszcza puder ryżowy, o którym wspomniałam :)

      Usuń
  2. Właśnie taki problem jest w drogeriach... Sztucznie światło i trochę inne kolory się wydają. Moja mama zawsze na to narzeka. ;)
    Kolorek szminki ładny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też na to narzekam, ale jestem typem osoby, która żadnym kosmetykiem i kolorem nie pogardzi, więc mogę kupować "w ciemno" :D

      Usuń