środa, 3 lutego 2016

Chińskie pędzle z Aliexpress

Wreszcie do mnie dotarły! Przeczytałam kilkanaście recenzji dotyczących tych słynnych "chińskich puchaczy" i zamówiłam komplet dla siebie. Wybrałam mniejszą wersję - do oczu. Szczerze mówiąc, to spodziewałam się czegoś innego... Ale czego można spodziewać się od kompletu pędzli wartego 13 zł z wliczoną przesyłką z Chin? Chcecie wiedzieć jakie są moje wrażenia?













Czekałam na moją paczkę dokładnie miesiąc. Przyszły dwie - jedna z ośmioma pędzlami i druga z jednym, do eyelinera.
Na początku pędzle bardzo śmierdziały. Ciężko mi powiedzieć czym. Wydaje mi się, że to jakiś klej, albo zapach miejsca, w którym wcześniej przebywały. 
Za cały komplet 9 pędzli zapłaciłam niecałe 14 złotych. Szukałam długo takiej oferty, bo nie wiem czy wiecie, ale jest tam bardzo dużo powtarzających się produktów, a różnią się jedynie ceną.

Do wyboru były 4 kolory (czarny, biały, różowy i niebieski), ale jako, że nie lubię mieszania - zamówiłam czarne, ponieważ wszystkie moje pędzle są koloru czarnego.




Miał to być komplet do oczu, jednak trzy pędzle znalazły u mnie inne zastosowanie. Nie nadają się do oczu, ponieważ ich włosie jest twardsze i bardziej zbite niż pozostałe. 
Jeśli chodzi o ich wykonanie, to trochę pozostawia do życzenia. Włosie jest miłe w dotyku, miękkie i sprężyste. Włoski wracają do pierwotnego kształtu po zgięciu, nie drapią... Ale na zdjęciu aukcyjnym było ich o wiele więcej i były bardziej zbite. Na żywo włosie jest o wiele rzadsze niż prezentowali. 
Omijam już fakt, że w niektórych widać, że włosie jest delikatnie krzywo odcięte.




Pędzle się dobrze myje, nie farbują. Trzonki też nie puszczają koloru, ale nie wiem jeszcze jak będzie z trwałością ich koloru. Wydaje mi się, że po jakimś czasie mogą zacząć się wycierać. Metalowe końcówki nie odklejają się i nie ruszają (gdzieś czytałam, że dziewczynie odpadły przy pierwszym użyciu).






Jak wyżej wspomniałam, nie wszystkie pędzle nadają się do makijażu oczu. Niżej zdjęcie, na którym przedstawiłam dwa pędzelki, które znalazły u mnie zastosowanie w makijażu ust. Mają odpowiedni kształt i są odpowiednio twarde do nakładania pomadki.




Kolejne zdjęcie przedstawia pędzelki, których będę używać do eyelinera (z wyłączeniem pierwszego od lewej, ponieważ ten jest powtórzeniem pędzla do ust ze zdjęcia wyżej). Ścięty pędzelek do robienia kresek i pędzelek z zagiętym trzonkiem, który ma mega elastyczne i odpowiednio twarde włosie do eyelinera.




Ostatnie 4 pędzle, to: pierwszy od lewej, który jest dość twardy i zbity, więc będzie używany do korektorów/baz. Trzy kolejne, to już puchacze, które znajdą zastosowanie w nakładaniu i blendowaniu cieni do powiek. Dwa z nich są okrągłe, ostatni lekko spłaszczony.




Pędzle są bardzo lekkie, a trzonki nie są za grube, dlatego dobrze się je trzyma.




Czy jestem zadowolona z tego zestawu? Mogę śmiało napisać, że tak. Co prawda nie jest to jakiś szał, ale jak za taką cenę, to nie są aż takie złe. Do tego wyznaję zasadę, że pędzli zawsze mało więc i te na pewno znajdą miejsce w kufrze :)

Zastanawiam się nawet nad tym, żeby coś jeszcze zamówić z Aliexpress. Chociaż po tej przygodzie lekko obawiam się, co mogą mi przysłać, skoro produkty nie do końca są zgodne ze zdjęciami.

Zamawiacie z Aliexpress? Znalazłyście tam jakieś perełki?


20 komentarzy:

  1. Aż nie mogę się doczekać moich pędzli, tyle że ja wybrałam komplet 8 pędzli (4 do twarzy i 4 do oczu)Wiadomo, tak jak napisałaś, że za taką cenę szału nie ma, ale zawsze dodatkowy pędzel się przyda, tym bardziej, że jego włosie jest miękkie i nie drapie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie! Niekiedy pędzle mają takie pojedyncze drapiące włoski ;(

      Usuń
  2. Pędzli nigdy dość, co prawda jeszcze nie miałam tych " chińskich " ale na pewno kiedyś zamówię jakiś zestaw na próbę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chciałam sprawdzić "na własnej skórze" jak to z nimi jest :)

      Usuń
  3. Mam chińskie pędzle z wish i jestem z nich bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo! Cieszę się :) Na Wish nic jeszcze nie zamawiałam :)

      Usuń
  4. Szkoda tylko, że włosie jest takie rzadkie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie! Spodziewałam się wielkiej ilości, a tutaj taka klapa :(

      Usuń
  5. Nie mam zaufania do chińskich pędzli, wolę trochę zainwestować w lepszą markę i być spokojną o ich jakość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mam do nich pełnego zaufania. Chciałam sprawdzić czy faktycznie są takie genialne :)

      Usuń
  6. Ooooo cieszę się, że do Ciebie trafiłam ( jestem 1 raz ), bo właśnie szukałam dobrej recenzji na temat tych pędzli - korcą mnie od długiego czasu, ale skoro mówisz, że włosie jest rzadkie to chyba sobie ten zakup jednak podaruje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak kto uważa. Pokazałam je koleżance i była nimi zachwycona. Ja jednak wolałabym żeby miały więcej włosia :)

      Usuń
  7. Ojojojoj właśnie czekam na te pędzle, niedługo powinny przyjść :)
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy Twoje będą takie same :)

      Usuń
  8. Ja zamawiając tam staram sie zawsze znaleźć sprzedawcę który ma w swoich komentarzach realne zdjęcia od kupujących i w ogóle dany produkt jeśli jest wiele razy zamawiany to też przeważnie przyjdzie taki jak powinien. Z tej strony często zamawiam case na telefon bo są 2 do 3x tańsze niż proponują nasze Polskie strony, bryloki - futrzaki czy nawet stopki do adidasów na wiosnę niedawno zamówiłam :) Naszyjniki, czapkę i pasek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zwracałam uwagi na inne rzeczy niż pędzle na Aliexpress, więc w tym temacie jednak się nie wypowiem. Nie jestem przekonana do zakupów przez internet (zwłaszcza ubrań itd) :)

      Usuń
  9. Może kiedyś zamówię jakieś pędzle z tej strony :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Chcę je kiedyś mieć!! :D Poluje aż będą na polskim allegro :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie podobno mają niedługo wycofać Aliexpress w Polsce, więc lepiej szybko zamawiać ;)

      Usuń